Chodząc regularnie do lekarza oraz badając się regularnie i przyjmujemy od niego różne specyfiki, które są nam przez owych lekarzy przepisywane. Ufamy tym lekarzom. W końcu mają mgr. i inne tego typu przydomki, jednak nie wiedzieć czemu czujemy się czasami jak te świnki doświadczalne. Tak świnki, myszki i inne zwierzątka mają ciężkie życie. Lekarze czasami szukając odpowiedniej witaminy czy antybiotyku dla nas wystawiają nas a także swoją wiedze na dużą próbę. Muszą znosić cierpliwie nasze najdziwniejsze pytania i uważać żeby odpowiedziami, których udzielają nie zniszczyć komuś zdrowia albo dnia.
Jest jednak tak, że czasami chodzimy do kilku lekarzy, wydając nam się, że podważając decyzję tego drugiego polepszymy sobie samopoczucie. A co jak usłyszymy dwie sprzeczne odpowiedzi? To jest jak z pudełkiem pełnym słodkich pralinek. (mama Forest'a Gump'a ma dużo racji) Głównie nie odpowiada nam nastój lekarza i to w jakim tonie przekazuje nam wiele nowinek o naszych zdrowiu lub gdy faktycznie w wynikach wypadnie nam nie ta czekoladka jaką byśmy sobie życzyły.Idziemy do lekarzy z myślą o ontroli a nie o leczeniu i badaniach na dłuższą metę.
Mowa o gorzkiej czekoladzie zwanej torbielą jajnika. To jest jeden z prezentów jakie kobieta może natrafić w swoim pudełku z czekoladkami. Żadna z nas tego sobie nie życzy. Nawet wrogowi. Teraz o faktach :
50% procent kobiet jest w posiadaniu owej gorzkiej czekoladki ale tylko jedna na siedem o tym fakcie się dowiaduje (czasami kiedy jest już za późno - podobno niekiedy ciąża powoduje zanik całkowity torbieli ).
Nie będę wypowiadała się i opisywała każdego smaku czekoladowych pralinek jedną najczęściej spotykaną i smakowitą opiszę. Jest różna wielkością i gorzkością nadzienia.
Torbiel czekoladowa - jest nieco gorzka w smaku. Niebezpieczna dla zdrowia, ukrywa pod płaszczykiem malutkiego woreczka. Zawsze jest wypełniona jakimś smakowitym deseniem bywa też w różnych kształtach i wielkościach. Wszystko zależy od naszego wyboru. Niektóre szybko zjadamy i nawet nie zauważamy jak smakowały ale nie którym na długo pozostaje smak gorzkiego gorzkiego migdału w polewie z gorzkiej czekolady.
Wszystko ma swoje plusy i minusy. W każdej sytuacji można zobaczyć jasne światło. Można spojrzeć z drugiej strony siebie, może dokonamy dla siebie jakiegoś wewnętrznego odkrycia?? Polubimy bądź odkryjemy siebie lub swoje talenty na nowo?Nie należy pomijać innych słodszych czekoladek. Zwłaszcza tych, które ubustwiamy bo jakie było by bez tego nasze życie?
Ktoś w momencie naszych narodzin podarował nam pudełko pełne czekoladek.Pełne wspaniałych smaków życia ale też i jego smutków.My walczmy aby te gorzkie czekoladki przełknąć jak najszybciej i zagryść je słodkimi a już nam się skończą poczekać na nowe pudełko...
Cieszmy się życiem które jest nam dane nie bacząc na ilość tylko raczej na jakość czekoladek :) .