Do dzisiaj jeszcze nie znalazłem tej jednej jedynej mimo że mam już ukachaną osobę. I dzidziusia. No cóż. Patrząc na to wszystko z kwestii czasu i odległości jaką przeszedłem. Myślę sobie, że warto posiadać coś takiego jak rodzina to bardzo fajna odskocznia. Czas ucieka. A my chcemy mieć coś więcej niż karierę i nas samych. Ale czasem mamy odwrotność - mamy rodzinę i tylko rodzinę. Czy tylko czy aż tylko rodzinę. Rodzina jest i powinna być skarbem. A my powinniśmy odczuwać od niej wdzięczność wpostaci posiłku, takzwanego wychodnego w sobotnie popołudnie czy no choćby tej jednej wolnej godzinki gdzie maly idzie na spacer. Chmmm..... A co jak walczymy z obezwładniającym nas smutkiem?? wtedy potrzebą jest rozmowa ze sobą (pamiętnik - pisać i spalić), z mężem(żoną,babcią,siostrą, kochankiem, kochanką itd ) czy psem (lub innym zwierzęciem) byle nie lustrem. To już jest dla nas katastrofą.
Dobra rada - czujesz się źle zastosuj metodą małych kroczków - afirmacje.
Odpowiedniejszą rzeczą jest śmiać się z życia, niż lamentować.
— Seneka Młodszy