Masz ochotę płakać jak bóbr. Powstrzymuje cię jedynie obraz rozpływającego się makijażu, który widzisz oczyma wyobraźni. Szkoda, że małym dziewczynkom nikt nie tłumaczy, że najlepszym rozwiązaniem powyższej sytuacji, byłoby dać upust rozpaczy i rozszalałym emocjom. Dlatego... płacz maleńka, płacz! Warto wiedzieć, że Matka Natura nie bez powodu obdarzyła nas możliwością płaczu...
Płacz... na zdrowie!
Wydzielane łzy zabezpieczają rogówkę oka przed wysychaniem, a dzięki właściwościom bakteriobójczym, chronią je przed zakażeniem. Ponadto, spontaniczny płacz, niczym antyczne katharsis, oczyszcza. Pozwala na wyzbycie się negatywnych uczuć. Pozbawieni kłębiących się w naszych głowach złych myśli, mamy szansę pokonać rozpacz i zacząć na nowo.
Wyrzuć z siebie złe emocje!
Psychologowie są zgodni. Tłumienie rozpaczy i negatywnych emocji, prowadzi m.in. do depresji. Jest to najpopularniejsza choroba duszy. W dzisiejszych czasach przyjęła ona wymiar globalny. Zapadają na nią nawet nastolatki! Dlatego nie zamykajmy się na otaczający świat. I kiedy trzeba, płaczmy. Na zdrowie.
Zobacz także:
Najczęstsze objawy depresji
Jak pokonać stres
Artykuł naszej Internautki: Audrey:)