Za oknem gromadzą się ciężkie chmury, a termometry wskazują niskie temperatury. Pod wpływem chłodu naczynia krwionośne kurczą się. W takiej sytuacji z krwią dociera do komórek organizmu coraz mniej substancji obronnych. Chorobotwórcze zarazki mają więc ułatwione zadanie. Nie napotykają na opór, dlatego atakują bez większego trudu. To wcale nie znaczy, że powinnaś zrezygnować z hartowania swojego malucha! Wręcz przeciwnie!
Codzienne hartowanie dziecka:
Mycie rąk - na rękach znajduje się mnóstwo chorobotwórczych bakterii i wirusów. Dopilnuj, by malec mył je mydłem w ciepłej wodzie kilka razy dziennie.
Spokojny sen - to jeden z warunków sprawnego działania układu immunologicznego. Gdy
dziecko mało śpi - jest osłabione. Dlatego nie zabraniaj maluchowi popołudniowej
drzemki i nie wybudzaj go wcześniej!
Temperatura w mieszkaniu - nie powinna być wyższa niż 19 - 20°C.Wietrz mieszkanie bez względu na pogodę.
Unikanie stresu - nastrój ma wpływ na
zdrowie. Często rozmawiaj z dzieckiem, obserwuj uważnie jego zachowanie, a w trudnych sytuacjach poproś o pomoc psychologa.
Hartowanie raz w tygodniu:
Bomba witaminowa - zmiksuj: jogurt naturalny, pół szklanki czarnych porzeczek i jagód, kilka truskawek, łyżeczkę miodu. Możesz również zmiksować szklankę soku z marchwi, starte jabłko, kawałek banana i selera.
Wymiana ręczników - po kilku dniach ręcznik jest siedliskiem bakterii, więc wymieniaj go przynajmniej raz w tygodniu.
Nigdy nie sięgaj po papierosa przy dziecku i nie pozwalaj, aby robili to inni. Dym papierosowy osłabia odporność twojego malucha.
Zobacz także:
Co jeszcze powinnaś wiedzieć, starając się o
dziecko Artykuł naszej Internautki: Emilias29