Ostatnio całkiem przez przypadek trafiłam na jakieś forum o łysieniu. Miałam dłuższą chwilę i mogłam pozwolić sobie na poczytanie o problemach innych ludziach. Czułam się jakbym czytałam DRAMAT.
Dużo ty piszę o pielęgnacji włosów ale są poważniejsze problemy niż suche włosy lub rozdwajające się końcówki. Mówię tu o chorobie!!!
Ludzie o bujnych włosach nie zdają sobie sprawy jak wielką walkę toczą młode osoby, które zaczynają łysieć.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że osoby te to chłopcy od 17 roku życia i mężczyźni powyżej 20, 30. Łysiejący 40-50 latek to norma w obecnych czasach.
Młoda osoba, która łysieje toczy walkę przede wszystkim z sobą, potem z otoczeniem a na końcu jest bitwa o włosy.
Ci, którzy mają włosy nie zdają sobie sprawy z problemu. Często się wyśmiewają i podgadują. Jak facet ma zareagować- mówi hahaha- a na forum pisze, że to go dołuje.
Niektórzy z tych osób mają bardzo niską samoocenę, nie potrafią iść na imprezę nie myśląc o swoim wyglądzie i o tym czy ktoś nie palnie głupiego żartu o włosach. Inni golą się na łyso ale..............co z tym łupieżem.
Leki na przywrócenie włosów!!!
Zaczynają terapie od ziołowych leków ale po krótkim czasie rezygnują albo dalej stosują tylko co chwilę dodają coś nowego.
Czytam i nie wierze temu- Finasteryd – lek na prostatę. Po pół roku do roku może pomóc ale niekoniecznie. Ci którzy go zarzywają muszą liczyć się z problemami z erekcją.
Propecia – lek, który jak zaprzestanie się go brać powoduje ponowne wyłysienie.
Kilka z tych osób pisało, że ścinają się na krótko i prawie nie widać, że maja problem. Za to w domu wcierają w siebie rożnego rodzaju maści. Po niektórych zaobserwowali efekty uboczne- szybkie bicie serca, podniesione ciśnienie.
Naprawdę łysienie nie jest powodem do śmiechu. Jeśli widzimy, że ktoś z naszych znajomych łysieje nie zwracajmy na to uwagi, ta osoba i tak ma już duży problem – tym bardziej jak podchodzi do tego emocjonalnie. Dodatkowy stres na pewno nie ułatwi jej życia.
Pisze IM bo ja nie łysieję. Piszę IM bo to duża grupa ludzi, którzy nawzajem wspierają się na rożnych forach. Pisze IM, żeby w końcu ludzie o małej wrażliwości pomyśleli, że problem łysienia to ciężka i długotrwała choroba często zakończona niepowodzeniem.
Ci co maja włosy i cieszą się z nich:
Szanujcie to co macie na głowie(włosy) i szanujcie tych, którzy ich nie maja.