Kobiety
nie lubią chodzić do ginekologa. Idą, kiedy naprawdę muszą. Czasami jest to odstęp 20 lat, a nawet więcej. Dlaczego? Bo odczuwają
stres, dyskomfort i wstyd. Tymczasem bagatelizując sprawę pójścia do lekarza,
bagatelizują swoje zdrowie. Nie zdając sobie sprawy z ważności robienia
cytologii, nie mają pojęcia o stanie swojego zdrowia: nic nie boli, więc nie idę.
Jednakże, nawet jeśli nic cię nie boli, nie oznacza to, że jesteś zdrowa. Rak szyjki macicy to cichy zabójca. Choroba rozwija się przez kilka lat, nie dając żadnych oznak swojego istnienia, bo nie ma żadnych dolegliwości. Dopiero jak zaczyna boleć brzuch, pojawiają się krwiste upławy, ból podczas stosunku i krwawienie, wybieramy się do ginekologa. Niekiedy, okazuje się, że jest już za późno i nawet specjalistyczna terapia nie prowadzi do wyleczenia. Dlatego tylko regularne cytologie pozwalają wykryć wszelkiego rodzaju nieprawidłowości i dzięki nim lekarz może pomóc kobiecie w odzyskaniu zdrowia.
Jak często wykonywać badania cytologiczne? Od 20 do 29 lat - raz w roku, a od 30 lat wzwyż - co 2 lata. Pamiętaj, aby na badanie zgłaszać się po krwawieniu miesiączkowym, a 2 dni wcześniej zrezygnować ze stosunku.
Opanuj strach i wybierz
zdrowie. Przypomnij sobie, że nie raz będąc u swojego lekarza pierwszego kontaktu musiałaś się rozebrać, aby mógł cię zbadać.
Tekst wyróżniony przez redakcję