Każdy organizm żywy, jak i każde urządzenie funkcjonuje w dwóch opcjach off i on. Po wysiłku potrzebny jest odpoczynek, po pracy czas wolny, po obowiązkach relaks i rekreacja. W tym miejscu możemy odwołać się nawet do autorytetu najwyższego - po sześciu dniach pracy Bóg Ojciec zarządził odpoczynek.
Można przyjąć, że przez większość naszego życia pracujemy, ale dzięki nowoczesnej technice wzrasta ilość naszego czasu wolnego. Praca i wypoczynek są porównywalnie istotnymi elementami naszego życia, wewnętrznego rozwoju, samorealizacji. Wiążą się z nimi wysiłek i radość. I odpoczynku też trzeba się nauczyć, żeby czas wolny był owocnie wykorzystany. Żeby nasze wewnętrzne akumulatorki mogły maksymalnie się naładować o przygotować nas do dalszej pracy.
Odpoczynek jest tak samo niezbędny organizmowi do życia jak pokarm i powietrze. Nie wolno na siłę zmuszać się do pracy bez przerw koniecznych na odreagowanie.
Nasz organizm wymaga co jakiś czas znacznie większych "porcji" odpoczynku. Jednego, pełnego dnia po każdych sześciu dniach pracy oraz co najmniej dwa razy po dwa tygodnie urlopu w ciągu roku. im więcej człowiek pracuje w cyklu dobowym, tym więcej dni urlopu powinien wykorzystać jednym ciągiem, dlatego należy przyjąć, że dla pracoholików optymalny jest urlop trzytygodniowy. W pierwszym tygodniu muszą się odzwyczajać od przymusu pracowania. I nie jest to takie proste, gdy człowiek już zdążył uzależnić się od pracy. Następne siedem dni, to czas dostosowania się do rytmu życia na urlopie. Dopiero trzeci tydzień staje się wartościowym czasem urlopowym, ponieważ wtedy następuje głęboki odpoczynek fizjologiczny.
Kiedy trzeba zacząć uczyć się odpoczywać?
- wtedy, gdy od kilku dni co rano budzimy się zmęczeni, mimo że wydaje nam się, że spaliśmy dobrze i głęboko,
- wtedy, kiedy budzimy się między 3 a 5 w nocy (jest to tak zwany czas dołka energetycznego) i nie możemy zasnąć,
- kiedy mamy problem z zasypianiem, nawet po wyczerpującym dniu,
- kiedy odczuwamy niewyjaśnione bóle mięsni i stawów, świadczące o przemęczeniu,
- kiedy stajemy się wybuchowi, drażliwi, zbyt nerwowi,
- pojawiają się kłopoty z koncentracją i pamięcią,
- pojawiają się fizyczne objawy wyniszczenia organizmu: wypadają nam włosy, paznokcie stają się łamliwe, pogarsza się stan skóry, pojawiają zaburzenia łaknienia i zanika popęd seksualny.
Nie wolno bagatelizować tych objawów. Zwłaszcza, gdy zauważamy ich kilka na raz. Najlepszym sposobem jest zaaplikowanie sobie urlopu od czynnika stresogennego i aktywny odpoczynek na świeżym powietrzu. Bo choć wydaje się to trochę przewrotne, człowiek najlepiej wypoczywa, gdy się zmęczy - podczas marszobiegu, gry w tenisa czy w koszykówkę.