Odpuszczanie - słowo, które dawno już trafiło do języka młodzieżowego, jest bardzo ważnym terminem w Programie Odnowy Wojciecha Eichelbergera. Tutaj to, innymi słowy, rezygnowanie z tego, co zbyt trudne. Zbyt często staramy się sprężać ponad własne siły czy możliwości, grać herosów, by zaspokoić oczekiwania zwierzchników i własne wyobrażenia o sobie. Musimy nauczyć się odmawiać i odpuszczać bitwy nie do wygrania po to, aby wygrać wojnę. Wojnę o własne zdrowie i dobrą formę psychiczną. To forma opiekowania się sobą.
"Możemy pojazd, jakim jest nasz organizm, dobrze serwisować i być sprawnym kierowcą, ale jeśli nie mamy świadomości granic naszej ładowności, to przekroczymy normy bezpieczeństwa. Dlatego musimy nauczyć się nie brać na siebie zbyt wiele. Czyli odmawiać innym i odpuszczać sobie. Odpuszczać sobie, bo zamiarem naszych szefów na ogół nie jest przeciążanie nas pracą. To często my sami – z własnej woli – bierzemy sobie za dużo na głowę i potem nie dajemy rady"
Wojciecha Eichelberger
Żeby móc sobie spokojnie odpuszczać, musimy przyswoić pewne prawdy:
- Musisz odmawiać zawsze, kiedy uznasz, że podjęcie się kolejnego zadania przekracza nasze siły;
- Odmawianie nie jest niczym złym, nie jest ani poniżaniem ani odrzucaniem;
- Powtarzaj sobie: „Jestem dobrym pracownikiem, nie muszę tego udowadniać na siłę każdego dnia, nie muszę wszystkiego w około kontrolować".
- Umiejętność korzystania z czyjejś pomocy świadczy o dojrzałości i jest wyrazem odpowiedzialności. A tkwienie w przekonaniu „Jestem niezastąpiony", to niestety dziecinada. Trzeba uczyć się przekazywania sterów.
- Dla własnego dobra, naucz się prosić o pomoc.
- Dla własnego zdrowia, naucz się ufać innym.
Ćwiczenie z asertywności:
Własna wysoka samoocena i pozytywne myślenie o sobie są podstawą w bezbolesnym odmawianiu innym. Dlatego musisz zacząć mówić i myśleć o sobie pozytywnie już od zaraz:
1. Przypomnij sobie swoje pozytywne doświadczenia życiowe, swoje małe sukcesy, np.: „Jestem dobrym człowiekiem, bo pomagam sąsiadce z bloku", „Jestem uczciwa, bo oddałam kasjerce pieniądze, gdy wydała mi za dużo", „Jestem dobrą siostrą, zawsze jestem przy niej, gdy jestem potrzebna". Takie krótkie zdania (koniecznie z prawdziwych doświadczeń) zapisujemy na karteczce i odczytujemy kilka razy dziennie. Są to zdania proasertywne. Kartkę można zamieścić przy lustrze w łazience, żeby móc czytać myjąc zęby, czy przy monitorze komputera.
2. Nie pozwalaj innym umniejszać Twojej wartości. Kiedy szef Cię ruga słuchaj uważnie, żeby móc odpowiednio zareagować. Przykład: Przełożony zwraca Ci uwagę: „Niczego nie umiesz załatwić porządnie. Miałaś zadzwonić do XX i ustalić szczegóły i do tej pory tego nie zrobiłaś." Zareaguj np.. tak: Powiedziałeś, że niczego nie umiem załatwić porządnie. To nieprawda. Załatwiłam (tu wymieniasz swoje sukcesy). Faktycznie, nie zadzwoniłam jeszcze do XX, bo (wytłumaczenie), ale zaraz tam zadzwonię".
3. Pamiętaj, ze słowo jest bardzo ważne. Dlatego zmieniaj komunikaty, które formułujesz w swoich myślach, z antyasertywnych w proasertywne, np.: zamiast „Niczego dobrze nie robię" myśl „Mam prawo popełniać błędy".
4. W życiu społecznym obowiązują pewne zasady. Dlatego myśl o sobie jako części grupy, wtedy łatwiej będzie Ci powiedzieć stanowczo „nie", np.:
„Mam prawo, jak każdy, pracować 8 godzin dziennie" - i nie muszę zostawać po godzinach,
„Mam prawo, jak każdy, do własnego zdania" - więc zawsze mogę powiedzieć, co myślę,
„Mam prawo, jak każdy, zawsze przerwać komuś, jeśli mnie obraża" - nawet jeżeli jest to mój przełożony.