Soki kupujemy, żeby zadbać o swoje zdrowie i urodę. Dzieciom też wolimy podawać soczki, ze względu na bogactwo zawartych w nich minerałów, witamin i wspaniałych właściwości odżywczych. Okazuje się, że to wszystko są w przeważającej części mity.
1. Zdrowy sok
Zdrowy jest sok osobiście wyciskany we własnej kuchni i zaraz po wyciśnięciu wypijany. Żaden napój owocowy i warzywny, który ma zapisaną na etykiecie kilkumiesięczną ważność do spożycia nie jest zdrowy. Są jeszcze tak zwane soczki jednodniowe - zakrzykną co poniektóre oburzone mamy. Owszem są, ale... Ale nie wiem, czy sobie przypominacie o aferze ze świeżymi soczkami, jaka miała miejsce jakieś trzy lata temu. Jedna z kontroli wykazała, że
sok zawierał groźne bakterie (Yersinia enterocolitica) pochodzących z odchodów zwierzęcych i to w dużej ilości. (
http://fakty.interia.pl/newsroom/news/w-soku-wykryto-grozna-bakterie,879535) Po krótce rzecz ujmując - marchewki czy buraczki używane do produkcji soczków były nie umyte. A jednodniowy soczek z pomarańczy jest przywożony do nas w bryłach (ciekawe, jak taka bryła się prezentuje), a nie w owocach. Jeśli coś ma postać bryły, to nie obyło się bez konserwantów i chemii podczas transportu.
2. Soki kartonowe - wzbogacane chemicznie
Zawierają w sobie szereg chemicznych dodatków , takich jak na przykład kwas cytrynowy. Taki kwas znajduje się między innymi w marchewkowych Kubusiach przeznaczonych dla dzieci, jak i wiciu innych sokach uważanych powszechnie za zdrowe. Stwierdzono, że syntetyczny kwas cytrynowy narusza system przewodnictwa elektrochemicznego w pracy komórek mózgowych. A skoro narusza pracę komórek mózgowych, to tym samym uszkadza mózg. Nie wiem ile trzeba tego syntetyku wprowadzić do organizmu, ale nie chciałabym się o tym przekonywać osobiście. Dlatego od lat nie pijam soków z kartonów.
Innym aspektem szkodliwości soków jest niemała szkodliwość praktycznie niemal wszystkich soków zrobionych z cytrusów. Chodzi w tym przypadku o stosowaną technologię przy produkcji tych soków. Polega ona na robieniu soków z całych owoców (a jakże, ze skórką, bardzo często konserwowaną szczególnie niebezpiecznym związkiem jaki jest Bifenyl ). Dopiero dzięki związkom chemicznym oddziela się w kadziach skórę od reszty owocu, tworząc pulpę. Taki efekt końcowy nazywa się mianem 100% soku z cytrusów.
Soki z kartonu są niestety wzbogacane syntetyczną witaminą C. Jedno co ma wspólnego syntetyczna witamina C z naturalną - to tylko jej wzór chemiczny. Ostatnio w literaturze naukowej pojawiły się dane o szkodliwości syntetycznej witaminy C.
3. Soki psują zęby
W sokach owocowych i napojach gazowanych znajduje się kwas (kwasem jest także witamina C). A takie kwasy doprowadzają do nadwrażliwości zębów. Najgorsze jest to, że sytuację pogarsza szczotkowanie zębów bezpośrednio po wypiciu soku. Szkliwo jest zmiękczone przez okres do godziny po wypiciu kwaśnego soku, w tym czasie jest szczególnie narażone na uszkodzenie podczas szczotkowania. W USA zostały przeprowadzone długofalowe badania, opublikowane w ubiegłym roku, które jednoznacznie udowodniły, że codzienne picie soków owocowy spowodowało więcej uszkodzeń szkliwa zębów, niż niektóre kontrowersyjne zabiegi wybielania zębów. Udowodniono podczas badań, że sok pomarańczowy jest dla zębów tak silnym kwasem, że może je dosłownie wypłukać!
4. Woda zamiast soków
Wbrew obiegowym opiniom - zbyt obfita w soki dieta dziecka, jest dla niego szkodliwa. Amerykańska Akademia Pediatrii odradza podawanie soków owocowych niemowlętom poniżej 6 miesiąca życia. U starszych dzieci spożycie soków należy ograniczyć, aby zapobiec biegunce, próchnicy zębów, zaburzeniom odżywiania i otylości
Soki z gruszki, jabłka i śliwki szkodzą, gdyż zawierają naturalny alkohol - sorbitol, który w związku z fermentacją w jelicie grubym powoduje powstawanie nadmiaru gazów. Te same owoce mają zły stosunek zawartości fruktozy do glukozy, co jest powodem zaburzeń wchłaniania. Sok z białych winogron i cytrusów jest wolny od tych wad.
5. Sok marchewkowy - limitowany
Poisz swoje dziecko zdrowym warzywnym soczkiem, żeby miało śliczne rumieńce? Nawet własnoręcznie wyciśnięty sok z marchewki musi być pity z umiarem. Jeśli skóra zaczyna przybierać pomarańczowy odcień, oznacza to, że należy natychmiast odstawić sok marchewkowy. To nie żarty, nadmiar może uszkodzić trwale wątrobę. Jeśli zauważysz, że białko oczu zaczyna przybierać żółtawą barwę - natychmiast wybierz się do lekarza.
A dodatkowo naukowcy ostrzegają: „Dopuszczalne dzienne pobranie (ADI) azotanów(V) wynosi 0-3,65 mg/kg masy ciała. Możliwe jest więc znaczne przekroczenie azotanów(V) przy spożywaniu dużej ilości warzyw korzeniowych i liściowych, zwłaszcza z upraw szklarniowych. Szczególnie jest to niebezpieczne w przypadku małych dzieci spożywających duże ilości soku marchwiowego."
www.gastrona.pl/global/lib/news.php?id=467&page=2
Jak wynika według "New Scientist" z badań czteroletnich (przeprowadzonych w USA na olbrzymiej grupie badawczej a 18 tys. Osób) beta caroten o 1/3 zwiększa zachorowalnośc na raka płuc i o 17 % zwiększa ilość zgonów. W związku tym Narodowy Instytut Zdrowia USA wydał oświadczenie, że zdrowe osoby nie powinny przyjmować beta carotenu a osoby mające kontakt z azbestem i palacze w ogóle unikać tego składnika.
To pić czy nie pić?
Oczywiście, zaraz podniosą się głosy, że to kolejne wydumane „fakty prasowe". Niestety nie. I to, co jednej osobie nie szkodzi (lub nie zdaje sobie sprawy o skutkach, które już się w organizmie pojawiły) innej jak najbardziej za szkodzi. Nikt nie zaprzeczy, że naturalny produkt ma skłonność do psucia się, a pitym przez nas sokom czy napojom owocowym nawet rok wegetowania w kartoniku teoretycznie nie zaszkodzi. Jak zwykle najważniejszy jest umiar i zachowanie zdrowego rozsądku. I wiedza. Zawsze lepiej zdawać sobie sprawę, co nam MOŻE zaszkodzić.
http://www.berkeleywellness.com/html/ds/dsBetaCarotene.php