Z rodzinnych opowieści wiem, że kuzyn w dzieciństwie wiele wycierpiał z powodu wrastającego paznokcia. Okazuje się, że ta przypadłość dotyka ok. 70 % ludzi. Problem jest uciążliwy nie tylko ze względu na estetykę naszych stóp, ale przede wszystkim na ból, jakiego przysparza.
Niekiedy wrastające paznokcie to wynik uwarunkowań genetycznych, ale możemy też sami "zapracować" na ten kłopot. Niewłaściwe obuwie i złe obcinanie paznokci może się do tego przyczynić. Nie noś więc zbyt ciasnych butow uciskających na palce, obcinaj paznokcie u nóg na prosto, nie zaokrąglaj ich. W przypadku stanu zapalnego mocz palec kilka razy dziennie w ciepłych mydlinach lub w wodzie z sodą oczyszczoną. Do mycia nóg używaj szarego mydła.
Sięgnij po płyn firmy Scholl zapobiegający wrastaniu paznokci, ale tylko wtedy, gdy jeszcze nie ma stanu zapalnego. Możesz też skorzystać z założenia korygującej klamry w salonie kosmetycznym pedicure. Ostatecznym rozwiązaniem jest chirurgiczne usunięcie kłopotliwego paznokcia.
Dbaj o stopy i nie dopuść, by wrastajacy paznokiec przysporzył ci cierpień.