Jakiś czas temu, może 2, 3 lata temu, nie potrafiłam wyobraźić sobie dnia bez słodyczy. Najcześciej zamiast kanapek do szkoły, kupowałam batoniki w automatach. Moim ulubionym było przez pewien czas "Aero". Wiem, że dla niektórych nie wydaje się to problemem, jednak mi przeszkadzał ciagły głód a przede wszystkim myśli o tym "co by tu zjeść słodkiego". Kilkakrotnie próbowałąm ograniczyć jedzenie słodyczy i wytrzymać chociaż tydzień, jednak niestety wysiłki te spełzły na niczym. Nie miałąm nigdy problemów z wagą, zawsze byłam szczupła, ale jedzenie produiktów zawierajacych mnóstwo tzw. "złych" węglowodanów wpływało negatywnie na mój organizm. Uwielbiałam jak najsłodsze produkty. np. mleczko w tubce (kakaowe) pochłaniałam w ciagu kilku minut, a potem tylko żałowałam, ze już się skończyło.
Denerwowało mnie, ze nie potrafię wytrwać w zadnym postanowieniu. Tak było z każdą dziedziną życia i bardzo szybko rezygnowałam z różnych zajęć, ponieważ bardzo łatwo się zniechęcałam. Chciałam sobie udowodnić, że potrafię czegos dokonać.
Zainteresowałam się metoda Montignac i stopniowo zaczęłam ją stosować, choć z przymrużeniem oka. Nie wszystko szło oczywiście gładko od razu, jednak stopniowo zaczęłam zauważać, ze łatwiej rezygnować mi ze słodkich przekąsek, ze już nie mam takich "cukrowych" potrzeb. Przestałam słodzić herbatę i inne napoje. Zaczęłam dodawać więcej warzyw do diety. I po pewnym czasie zauważyłam, ze moje przyzwyczajenia się zmieniły. okazało się, że wcale tak nie potrzebuję tego słodkiego smaku, że potrafię osiągnąć przyjemność w jedzeniu innych produktów.
Dlaczego to wszystko piszę? Chcę wam pokazać, że odzwyczajenie się od słodyczy wcale nie jest rzeczą niemożliwą. Jednaknie jest dobrym pomysłem, kiedy ciagle świadomie odmawiamy sobie słodkości mimo, ze mamy na nie niezwykłą ochotę. Dużo lepiej jest zmienić swój sposób odżywiania na zdrowszy, tak aby te potrzeby same zanikły. Bo w innym razie, wciąz batoniki, czekolady i ciasta będą nas kusic i gdy ulegniemy tym pokusom, to będziemy się nimi zajadać aż nas brzuch rozboli. Pamiętajcie tylko, ze we wszystkim trzeba zachować umiar i nie popadać w skrajności, gdyż jakieś "odstępstwo" od codziennej diety, które będzie na prawdę rzadkie, nie powinno negatywnie wpłynąć na nasze zdrowie, ani nie spowoduje, ze nagle nasza waga zwiększy się.
Powodzenia- zróbcie to dla zdrowia, a nie tylko z myślą o szczupłej sylwetce.