Od niepamiętnych czasów, a na pewno od starożytnych wieków rzymskich, jajka były uważane za zdrowe i pożywne. „Ab ovo ovo ad mala" (od jajka do jabłek) zwykli mawiać Rzymianie, co oznaczało "od początku do końca". Rzymianie swoje wystawne wieczerze rozpoczynali zwyczajowo właśnie od jaj, a kończyli na jabłkach. I tak jajka nie schodziły przez wieki ze stołów, dopóki w latach siedemdziesiątych nie wypowiedziano wojny cholesterolowi, który w sporym stężeniu występuje w żółtku.
Dziś jajko znów wraca do łask, bo jego wartość odżywcza jest bezkonkurencyjna, tak naprawdę żadne naukowe badania nie potwierdziły bezpośredniej zależności między jedzeniem jajek a poziomem cholesterolu. A nawet obecne w jajku lecytyna i wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 pomagają pozbyć się cholesterolu i obniżają poziomu trójglicerydów we krwi. Kwasy omega-3 mają w ogóle cudowny wpływ na organizm, bo sprzyjają zachowaniu młodości. A dodatkowo poprawiają nastrój, wzmacniają układ odpornościowy, chronią przed niektórymi chorobami nerek, zmniejszają ryzyko zachorowania na raka... Więc jesli nie przepadasz za rybami - delektuj się potrawami z jaj. Zwłaszcza, że w akademiku łatwiej ugotować jajko niż usmażyć rybę.
Jajko zawiera ważne dla zdrowia ksantofil i luteinę (oba barwniki zawarte są w żółtku). Ksantofil zapobiega osadzaniu się złogów na ścianach tętnic - czyli zapobiega wielu groźnym chorobom układu krążenia, co jest wyjątkowo istotne dla osób preferujących naukowe rozrywki i stroniących od sportu i ruchu. Luteina w organizmie człowieka gromadzi się głównie w plamce żółtej oka i soczewce. A to jest świetna informacja dla osób, które już mają prolemy ze wzrokiem. Chcesz lepiej widzieć - wprowadź kurze żółtka do diety (mogą być tez przepiórcze, gęsie czy nawet strusie, ale o kurze najłatwiej i najtaniej). Jaja zawierają też dużo witamin A, D oraz niektórych witamin z grupy B i żelaza.
WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) dopuszcza jedzenie 10 jajek tygodniowo, łącznie z tymi użytymi do kotletów, ciast, makaronu - oczywiście w diecie ludzi zdrowych, bez problemów gastrycznych. Według polskich dietetyków i kardiologów osoby zdrowe mogą jeść 1 jajko dziennie.
Dla studenta jajko to cud, zbawienie oraz lekarstwo i potrawa w jednym.
Po pierwsze, możesz sobie przygotowywać codziennie jajko pod inną postacią - żebyś się nie znudziła - bo i koszt niewielki i możliwości co niemiara.
Po drugie, jest idealne na wszelkie studenckie bolączki. Lecytyna zawarta w kurzym żółtku dobrze działa na wątrobę, m.in. rozpuszcza cholesterol w żółci i chroni przed tworzeniem się kamieni żółciowych. A przy legendarnym studenckim trybie życia wątroba może być w niebezpieczeństwie. Dodatkowo uczestniczy też w hamowaniu niepożądanych procesów utleniania i poprawia funkcjonowanie układu nerwowego. Dzięki niej łatwiej się uczymy i panujemy nad stresem. Podczas sesji trudno jest myślećo wyszukanych i zdrowych smakołykach, a tak wystarczy wyciągnąć skorupkę pełną lecytyny, witamin i żelaza z lodówki i po kilku minutach masz zdrowy posiłek gotowy.
Po trzecie, nawet ostatni kulinarny antytalent potrafi szybko i sprawnie przygotować potrawę z jaj.
Co możesz wyczarować z jaj? Mnóstwo i jeszcze więcej, na przykład:
jajo na twardo
- Najprostsza potrawa na świecie. Jajko na twardo jest wraz ze skorupką gotowane w wodzie przez przynajmniej 5 min., spożywane po obraniu ze skorupki, można je potem kroić w plasterki np. na kanapki lub w ćwiartki. Podajemy:
- - wersja minimalistyczna - z solą i pieprzem,
- - wersja wzbogacona - z musztardą,
- - wersja wielkanocna - z chrzanem,
- - wersja imprezowa - z majonezem,
- - wersja zdrowotna - z keczupem,
- - po przekrojeniu na pół możesz robić nadziewane jajka według własnych pomysłów lub gotowych propozycji. Wystarczy wyjąć żółtko, rozdrobnić, wymieszać z dodatkami i powkładać masę do pozostałej po żółtku dziurze: Kolorowo nadziewane , Wyśmienite jajka z tuńczykiem
jajo na miękko
- Tu już trzeba trochę uwagi i koncentracji, żeby w odpowiednim momencie wyjąć jajko z garnka. Jajko na miękko jest wraz ze skorupką gotowane w wodzie przez ok. 3 min, charakteryzuje się ściętym białkiem i płynnym żółtkiem, spożywane po usunięciu skorupki tylko z jednego z wierzchołków, często potrawa ta jest urozmaicana - do płynnego żółtka dodaje się odrobinę masła.
jajo na półtwardo (inaczej - mollet)
- Podobno jest najzdrowsze, według mnie najsmaczniejsze, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z jajkami świeżymi. Jajko mollet gotuje się tak jak na twardo, ale czas gotowania od chwili zawrzenia wynosi 4 minuty. Wtedy żółtko ma aksamitną mięciutką konsystencję, a białko jest twarde.
jajecznica
- To potrawa bez końca - wystarczy zmienić jeden dodatek, by smak potrawy zmienił się całkowicie. Jaja po rozbiciu smaży się mieszając i dodając przyprawy. Wariacji jest mnóstwo, możesz z jajami zmieszać jeden dodatek lub więcej, a wszystko zależy od zawartości lodówki i własnych preferencji. Do jajecznicy można dodać:
- - warzywa: jajecznica z pomidorami, cebulą, szczypiorkiem, papryką, porem,
- - kiełbasę, skrawki wędlin, boczek pokrojony w kostkę, parówkę w plasterkach,
- - ser żółty, topiony, wędzony czy pleśniak (najlepiej podstarzałe resztki),
- - grzyby: pieczarki, jajecznica z grzybami (kurkami),
jajo sadzone
- Jajo po ostrożnym rozbiciu skorupki - tak by nie uszkodzić błonki otaczającej żółtko - smaży się na rozgrzanym tłuszczu, ścinając tylko białko. Może byś solo jako dodatek do ziemniaków lub na szynce czy boczku, a nawet szpinaku - w wersji wzbogaconej.
pasta jajeczna
- Jajka na twardo, obrane, poszatkowane drobno lub zmielone, wymieszane z masłem lub majonezem, z dodatkiem jakiejś zieleninki (szczypiorku, pietruszki, cebulki), do smarowania kanapek.
kogel-mogel
- Jako szybki deser, ale obecnie jedynie dla wielbicieli sportów ekstremalnych, którzy i salmonelli spojrzą prosto w twarz nawet z wnętrza okupowanego wc. Kogel-mogel to żółtka jaj ucierane z cukrem i ewentualnie różnymi dodatkami (takimi jak alkohol różnej marki, kakao, sok owocowy, kawa rozpuszczalna).
jaja kiszone
- Jaja na twardo gotowane następnie w osolonej wodzie z dużą ilością kminku, popularna w kuchni berlińskiej zakąska do piwa. Uproszczona wersja takich jaj kiszonych przedstawiona jest w przepisie na Jaja w kminku po staropolsku
jaja herbaciane, jaja marmurkowe
- Jaja gotowane na twardo, w trakcie gotowania kruszona jest (bez odrywania) skorupka i dodawane do wody przyprawy - głównie herbata, anyż gwiaździsty, kminek, sól. Proces gotowania trwa około godzinę, jaja pozostawia się w wywarze do wystygnięcia, po czym obiera ze skorupek.
jaja faszerowane
- Ugotowane jaja, przecięte wzdłuż wraz ze skorupką, posiekane drobno wraz z dodatkami, natką pietruszki, smażoną cebulą, bułką tartą i przyprawami wkładane są ponownie do połówek skorupek i odsmażane. Popularna w polskiej kuchni gorąca przekąska z gotowanych na twardo jajek, ale wymaga już trochę więcej zachodu i wprawy od poprzednich kulinarno-jajecznych propozycji.
Omlet
- Jajo roztrzepane z wodą lub mlekiem i usmażone z różnymi dodatkami ( w wersji prostszej, bo w elegantszej oddzielnie ubijamy białka, osobno ucieramy żółtka i tworzymy omlet biszkoptowy lekki jak chmurka). Może być na słodko lub całkiem wytrawnie i na bogato z pieczarkami, papryką, parówką czy łososiem.
Po roku studiów bedziesz miała już wprawe w gotowaniu szybkich i nieskomplikowanych dań. Wtedy może zapragniesz wznieść się na wyższy poziom kulinarnych wyczynów i wyczarujesz "zupę NIC" albo jajko po benedyktyńsku. Ale nawet jeśli poprzestaniesz na podstawowym poziomie, to i tak nie zabraknie nigdy prostych przepisów, do których można wykorzystać jajka jako główne bohaterki.
Bardzo ważne jest mycie jaj bezpośrednio przed ich użyciem. Niektórzy myją jajka przed umieszczeniem ich w lodówce, jednak warto wiedzieć o tym, że to błąd - mycie jajek pozbawia je naturalnej osłonki, której zadaniem jest ochrona zawartości skorupki przed zakażeniami. Najlepiej jeśli trzyma się je z dala od innych produktów (w lodówce), mogą bowiem przejść ich zapachem. Należy też układać je zwężonym końcem ku dołowi, choć nie wiem czemu ma to służyć. W lodówce możemy trzymać jaja maksymalnie 3 tygodnie, pamiętając, że mają zdolność pochłaniania obcych zapachów. Niska temperatura spowalnia proces starzenia jaj, ale go nie eliminuje. Następuje stopniowy rozkład białka i witamin oraz jełczenie tłuszczu.
Ale gdy chcemy jajko przyrządzić, najpierw musimy je bezwzględnie dokładnie umyć, a potem sparzyć wrzątkiem - przed gotowaniem mozna to sparzenie pominąć. Na potwierdzenie tej konieczności pozwolę sobie przytoczyć cytat:
"Z danych sanepidu wynika, że w wielu domach nagminnie nie myje ani nie dezynfekuje się jaj, nawet pochodzących z niewiadomego źródła. Praktyka ta jest szczególnie groźna, kiedy przygotowywane w domowych warunkach potrawy na bazie jaj są podawane podczas przyjęć dla większej liczby osób.(...)Często przypadki zatruć są wynikiem tego, że jaj nie dezynfekuje się i nie myje, z przekonaniem, że „to się wypiecze". Nie myśli się o tym, że jeżeli bakterie są na jajkach, to łatwo mogą być one przenoszone na inne potrawy czy sprzęt i zakażać." z wypowiedzi pracownika wrocławskiego SANEPIDU Za dziesięć jaj zapłacisz mniej niż 10 złotych. A przy niewielkim nakładzie pracy i nieskomplikowanych niedrogich dodatkach możesz wyczarować sobie z takiego zakupu kilka różnorodnych, smacznych posiłków. Dlatego pamiętaj, by mieć zawsze jajka pod ręką (bez względu na to, jak to zabrzmiało dwuznacznie;-). W studenckiej kuchni wszak jaja królują - zwłaszcza te kurze.