Ludzie zdrowi mają zazwyczaj milion wspaniałych pomysłów na spędzenie ferii. Osoby niepełnosprawne muszą w swoich marzeniach uwględniać swoje kalectwo. Jednak poruszanie się na wózku wcale nie musi być przekleństwem, przecież w dzisiejszych czasach, gdzie podjazdy dla wózków inwalidzkich są standardem, nie trzeba nudzić się w domu, jak przysłowiowy mops !
Przynajmniej ja nie zamierzam:), przyjaciele kino, pizzeria i klub to miejsca w których często bywam. Z niewielką pomocą przyjaciół bez trudu podróżuję też pociągiem i na własne oczy podziwiam zabójcze górskie widoki. W błędzie jest również ten, kto uważa, że podczas gdy załoga szusuje na nartach ja nudzę się i bezczynnie siedzę w karczmie popijając grzańca. Otóż mam specjalnie wyprofilowane sanki, na których(oczywiście z pomocą innej osoby) mknę przez stok i czuję wtedy, że naprawdę żyję! W zbliżające się ferie, także jedziemy w góry i już wszyscy czarujemy rzeczywistość i trzymamy kciuki by śnieg dopisał.
Oczywiście bywają momenty załamania i żalu, dlaczego moje nogi nie są zdrowe...., dlaczego nigdy nie spróbuję wielu wspaniałych sportów... dlaczego akurat ja...., ale szybko otrząsam się ze złych myśli i ciągłego pytania "dlaczego", bo przecież mam kochającą rodzinkę, wspaniałych przyjaciół i nie muszę w ferie siedzieć w domu!